Marchew i pietruszka podsumowanie sezonu.

Marchew i pietruszka czyli warzywa korzeniowe w bieżącym sezonie uprawy nie miały łatwej wegetacji. Problemy jak zwykle rozpoczęły się od początku. Niestety zima i wiosna zwłaszcza na Kujawach były bardzo suche. Praktycznie do połowy czerwca opady były znikome. Takiego suchego początku sezonu jeszcze nie było.

Warzywa te uprawiane są zwykle na redlinach, więc samo przygotowanie pola wymaga dość głębokiej i intensywnej uprawy. Co prawda pole udało się uprawić i uformować redliny, jednak po siewie nasion nie przyszły opady deszczu, a podsiąku nie było. Z tego też względu na tak suchej glebie trzeba było rozpocząć nawadnianie plantacji. Niestety w wielu gospodarstwach nie wiele to dało. Oprócz tego, że było sucho to jeszcze było zimno. Nawadnianie zimną wodą też nie ułatwiało kiełkowania nasion. Często też ze względu na częste podlewanie na grzbietach redlin tworzyła się skorupa co również utrudniało wschody marchwi czy pietruszki. W takiej sytuacji najlepszym rozwiązanie byłoby nawodnienie dość obfite gleby przed uprawą i formowaniem redlin, co spowodowałoby, że gleba będzie wilgotna. Łatwiej byłoby przygotować również redliny. Natomiast po siewie w wilgotne podłoże łatwiej jest zaaplikować herbicydy do glebowe.

Następny problem to coraz mniejsza gama produktów do zwalczania chwastów. O ile gama herbicydów stosowanych bezpośrednio po siewie lub nieco później ale przed wschodami nasion jest jeszcze dość dobra, to niestety są gatunki chwatów, których nie ma czym zwalczać kiedy marchew czy pietruszka już jest po wschodach.

Producenci ratują się stosując herbicydy tzw. pielnikami herbicydowymi. Zwykle są to produkty totalne takie jak glifosat lub też produkty zarejestrowane w uprawie marchwi czy pietruszki ale tylko bezpośrednio po siewie nasion.

W przypadku uprawy marchwi niestety gama insektycydów jest już nie wystarczająca aby ochronić plantacje przed szkodnikami. Na plantacji marchwi występuje zwykle połyśnica marchwianka i mszyca bawełnica topolowa – marchwiowa.  Do zwalczania tych szkodników zostały tylko produkty takie jak Benevia i pyretroidy. Niestety na uprawie marchwi występują dwa pokolenia połyśnicy. Pierwsze było zwalczane przez zaprawy, których już od kilku lat niestety nie ma na rynku a drugie można było zwalczać przy pomocy insektycydów. Drugie pokolenie połyśnicy występuje zwykle w drugiej połowie lipca. Te same insektycydy zarejestrowane są do zwalczania bawełnicy, które występuje niestety nieco później.

Jeżeli chodzi o choroby naci to zwykle występuje alternarioza i mączniak prawdziwy. Obecnie mamy zarejestrowaną dość dużą gamę fungicydów. Problem polega na tym żeby dość wcześnie rozpocząć ochronę. Choroby te atakują uprawy zwykle w okresie kiedy jest ciepło i sucho. Kiedy więc należy rozpocząć ochronę. Zwykle pierwsze zabiegi wykonywane są pod koniec pierwszej dekady lipca. Trzeba je kontynuować praktycznie do końca wegetacji zwłaszcza na plantacjach przeznaczonych na świeży rynek kopanych za nać i przeznaczonych do przechowywania.

W przypadku zgnilizny twardzikowej niestety ochronę trzeba rozpocząć już przed siewem stosując do gleby produkty biologiczne niszczące sklerocja grzyba. Do infekcji zwykle dochodzi podczas okresu wegetacji, zwłaszcza podczas ulewnych deszczy lub intensywnego nawadniania kiedy wraz z wodą na główkę marchwi czy pietruszki trafiają cząstki gleby wraz z zarodnikami grzyba. Do infekcji może również dochodzić podczas kopania korzeni. Choroba wtedy rozwija się dość szybko w przechowalni, zwłaszcza wtedy, kiedy włożony towar do komory nie zostanie szybko schłodzony.

Autor: Piotr Borczyński, KPODR

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *